Legendy PRL – fiat 126p

Z czasami PRL-u nieodłącznie kojarzą się samochody. Syrenka właściwie była flagowym pojazdem. Warto jednak wiedzieć, że również „zagraniczne” fiaty można określić jako legendy PRL. To właśnie w tych czasach produkowane były tego rodzaju pojazdy. Główną „perełką” tamtego okresu były przede wszystkim fiaty 126p, przed wiele osób nazywane „maluchami”. Jednak ta nazwa wzięła się znacznie później.

Warto wiedzieć, że pierwsze modele tych aut pojawiły się w sprzedaży w 1973 roku. Tyle że fiat 126p nie był jeszcze dostępny dla wszystkich. Kosztował właściwie fortunę, więc nie każdy mógł sobie pozwolić na taki wydatek. Co więcej, trzeba było posiadać specjalny przydział, talon, a nawet książeczkę samochodową. Można też było mieć pieniądze, a właściwie tzw. bony towarowe. Dopiero wtedy można było stać się szczęśliwym posiadaczem fiata 126p. Na szczęście na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych „maluchy” można było już kupić bez większych problemów. Jednak cały czas trzeba było posiadać sporo pieniędzy.

Legendy PRL – syrenka

Choć dla wielu młodych osób, legendy PRL wydają się być niczym sceny z filmu science-fiction, okazuje się, że to wszystko prawda. W tamtym czasie działy się tak absurdalne rzeczy, że właściwie trudno to sobie wyobrazić. Warto jednak wiedzieć, że mianem legend PRL obrosły przede wszystkim samochody. Syrenka, fiat 126p, fiat 125p – to te auta, które przede wszystkim kojarzą się z tamtymi czasami. Jak to więc z nimi było?

Warto mieć świadomość, że pierwsza syrenka została wyprodukowana w 1957 roku. Co ciekawe, pierwsze egzemplarze tych pojazdów były wykonywane ręcznie! Chodziło  o to, że karoseria była wklepywana młotkami. Dziś jest to właściwie niewyobrażalne, ale wtedy było to codziennością. Początkowo produkcja syrenek nie była duża. 1 maja 195 roku na polskie drogi wyjechało zaledwie 4 tysiące takich aut. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że były one wykonywane ręcznie… można powiedzieć, że to sukces. Warto wiedzieć, że już w latach 70. roczna produkcja syrenek wyniosła 20 tysięcy. Dziś już niewiele jest tych aut, a młodzi ludzie, którzy niewiele pamiętają z tych czasów mogą nawet nie wiedzieć, jak taka syrenka wygląda.

Legendy PRL – auta

Legendy PRL – samochody

Czasy PRL-u kojarzą się przede wszystkim z różnymi absurdami. A to, że alkohol można było kupować dopiero od godziny 13:00, a to, że stało się w bardzo długich kolejkach, żeby kupić cokolwiek, a to że w poniedziałki a potem środy nie można było dostać dań mięsnych w barach i restauracjach. Ale warto pamiętać, że legendy PRL to przede wszystkim samochody. I to jakie!

Z czasami PRL kojarzy się przede wszystkim fiat 126p. Warto jednak mieć świadomość, że te auta pojawiały się najpóźniej. Najpierw bowiem była syrenka. Pierwsze modele zaczęły powstawać w 1957 roku. Na początku nie była to masowa produkcja, ale już w latach siedemdziesiątych rocznie produkowano nawet 20 tysięcy samochodów.

Potem były fiaty 125p, ale nie te, które jeszcze jeżdżą po polskich drogach. Te pierwsze modele miały przy kierownicy dźwignię zmiany biegów.

Legendy PRL to również trabanty. Warto jednak mieć świadomość, że te samochody były niejako rarytasami w porównaniu z innymi dostępnymi pojazdami.

Dopiero w 1973 roku pojawiły się pierwsze fiaty 126p, które kilkanaście lat później zaczęto nazywać „maluchami”.

Legendy PRL – poniedziałek dniem bezmięsnym

Osoby, które mają dziś mniej niż 30 lat właściwie nie pamiętają wiele z czasów PRL-u, albo nie pamiętają ich wcale. Dlatego też część ludzi w ogóle dziwi się, że konkretne historie miały w ogóle miejsce w rzeczywistości. A to dlatego, że obecnie wydają się one dość absurdalne. W czasach obecnych, kiedy właściwie wszystko jest dostępne, dziwi fakt, że kiedyś było inaczej. Tymczasem legendy PRL mówią co innego…

Warto mieć świadomość, że kiedyś poniedziałek był dniem bezmięsnym. Zawsze, gdy przychodziła niedziela, ludzie wiedzieli, że już następnego dnia w barach i restauracjach właściwie nie będzie dań mięsnych. O co w tym wszystkich chodziło? Tylko i wyłącznie o propagowanie wegetarianizmu? Okazuje się, że wszystko miało związek z deficytem mięsa. Czyniąc poniedziałek dniem bezmięsnym chodziło o ograniczenie jego spożycia. Potem, by jeszcze bardziej ograniczyć spożycie mięsa, dniem bezmięsnym ogłoszono środę.

Dziś wydaje się być to nie do pomyślenia, tymczasem dziadkom i rodzicom przyszło żyć właśnie w takich czasach.

Legendy PRL – alkohol tylko po 13:00

Okres PRL-u w oczach dzisiejszych nastolatków czy osób poniżej 30 roku życia wydaje się być śmieszny. Faktycznie, patrząc na to wszystko z perspektywy czasu, można tak to odbierać. Warto jednak mieć świadomość, że życie w tamtych czasach wcale nie było takie zabawne. O wszystko trzeba było „walczyć”, trzeba było swoje odstać w kolejce, by w końcu dowiedzieć się, że „właśnie zabrakło”. Tak głoszą legendy PRL. A jedną z nich jest zakaz sprzedaży alkoholu przed godziną 13:00. Choć współcześnie wydaje się to być absurdalne, faktycznie tak kiedyś było. Wprowadzenie takiego zakazu związane było przede wszystkim z deficytem alkoholu. Dla wielu osób było to niemożliwe, a jednak… W efekcie wprowadzenia takiego zakazu, dla wielu ludzi dzień zaczynał się dopiero po godzinie 13:00, kiedy to można było zakupić alkohol. Ustawiały się długie kolejki tych osób, które chciały zakupić kolejne butelki wódki.

Jest to dość znana historia, o której śpiewał nawet Shakin’ Dudi. Jego piosenka „ Za 10 minut trzynasta” w całości obrazuje to, co działo się przed otwarciem sklepu.

Łezka w oku

Mamy początek XXI wieku jest to czas nasycony elektronicznymi gadżetami, wszędobylską techniką i elektroniką. Świat staje się coraz bardziej skomplikowany. Może dlatego też wielu ludzi z łezką w oku wspomina lata PRL. Okres ten miał wiele negatywnych cech, ale wraz z absurdalnymi prawami, którymi się rządził miał swój urok. Wielu z nas bardzo lubi oglądać legendy prl-u, które znajdują swoje odzwierciedlenie w doskonałych komediach z tego okresu. Mało kto nie zna „inicjatywy społecznej” propagowanej przez gospodarza domu w serialu „Alternatywy 4″, albo doskonałych pomysłów Maliniaka z „Czterdziestolatka”.

Nie pije bo …

Wśród najczęściej wymienianych rzeczy kojarzących się z okresem PRL z pewnością znajdziemy szkoły „tysiąclatki”, bloki z wielkiej płyty, Pałac Kultury i Nauki w Warszawie oraz kilka typów samochodów. Wśród tych ostatnich najważniejsze to rodzinny samochód jakim z pewnością był fiat 126p – czyli popularny maluszek, fiat 125p – nazywany „dużym”, najprawdopodobniej po to, aby podkreślić jego odmienność od poprzedniego typu, polonez oraz syrenka, zwana niekiedy „królową szos”. Jeśli się uprzemy do tego szacownego grona można dołączyć pochodzącego zza naszej zachodniej granicy Trabanta, powszechnie znanego jako „mydelniczka”.

Bo wtedy to było tak ….

Historia Polski XX wieku jest niesłychanie złożona. Wojny, przesiedlenia, powstania, to bardzo bolesne wspomnienia pierwszej połowy tego wieku. Kolejne dziesięciolecia choć może nie takie walczące również były bardzo trudne dla zwykłych obywateli. Dążenie do świata idealnego, gdzie wszyscy są sobie równi spowodowało, że w rzeczywistości stał się on karykaturą. Dziś wiele z codziennych działań naszych rodziców i dziadków otrzymało status legendy prl-u.

Podziemie

Okres powojenny, popularnie nazywany PRL-em to niezwykle ciekawy czas. Wiele zawirowań politycznych, strajki, donosiciele, urząd bezpieczeństwa itp. Jednakże pomimo tego, że okres ten był znienawidzony przez wielu ludzi, powstało w nim sporo swego rodzaju legend. Legendy prl-u obejmują przede wszystkim absurdalność wielu zachowań wymuszanych na ludności. Nie zapomniane kolejki do pustych sklepów czy zakupy na talony. Każdy miał prawo do takich samych produktów, choćby nawet ich nie potrzebował.

Królowie szos PRL

Choć za nami już ponad dwadzieścia lat wolnej Polski, ciągle wielu z sentymentem powraca do lat przeżytych w PRL. Niejednemu łezka w oku się zakręci na samo wspomnienie wystanego w kolejce i kupionego za bony poloneza czy maluszka. Częstokroć człowiek zastanawia się nad fenomenem zwłaszcza tego ostatniego. Maluchy to prawdziwe legendy prl-u. Można je było spotkać w wersji dla milicji, albo rodzinnej. Nikt nie wie w jaki sposób mieściła się w nim pięcioosobowa rodzina z psem, a do tego ogromny bagaż.

Powered by WordPress | Best Premium Themes. | Thanks to Themes Directory, WordPress Themes and Free Premium WordPress Themes